Lecz anioł rzekł do niego: «Nie bój się Zachariaszu! Twoja prośba została wysłuchana: żona twoja Elżbieta urodzi ci syna, któremu nadasz imię Jan. Będzie to dla ciebie radość i wesele; i wielu z jego narodzenia cieszyć się będzie. Będzie bowiem wielki w oczach Pana; wina i sycery pić nie będzie i już w łonie matki napełniony będzie Duchem Świętym. Wielu spośród synów Izraela nawróci do Pana, Boga ich; on sam pójdzie przed Nim w duchu i mocy Eliasza, żeby serca ojców nakłonić ku dzieciom, a nieposłusznych – do usposobienia sprawiedliwych, by przygotować Panu lud doskonały». (Łk 1, 13-17)

Anioł zapowiada Zachariaszowi, że jego syn – Jan – będzie wielkim człowiekiem. Zapowiada jego misję i powołanie, cel i sens istnienia. Jan ma podążać przed Jezusem: na Niego wskazywać i Jego zapowiadać. Każdy z nas przed Bogiem jest jak Prorok „wielki przed Panem” tzn. ważny i wyjątkowy. Jan jest „człowiekiem z misją”, ale nie tylko on! Każdy, każdy z nas posiada w sobie sens istnienia. Bóg mieszkający w naszych duszach może nam pomóc ten cel odkryć.

Pytanie na dziś: Jaką „Bożą misję” mam do spełnienia na ziemi?