Sierpień w Polsce ma swój własny rytm – rytm kroków. Z Wrocławia również wyruszyła 46. Piesza Pielgrzymka na Jasną Górę pod hasłem „Uczniowie Misjonarze”. Wśród idących w salezjańskiej „Dziewiątce” są też s. Natalia Roman i ks. Mateusz Buczek – duszpasterze Salezjańskiego Duszpasterstwa Akademickiego MOST wraz z grupą studentów.
Ta pielgrzymia droga jest w gruncie rzeczy kontynuacją duchowej drogi, którą MOST przeszedł wspólnie w mijającym roku formacyjno-duszpasterskim – drogi, która nie zakończy się na Jasnej Górze.
MOST to wspólnota studentów, którzy pragną rozwijać swoją wiarę, budować relacje oraz aktywnie uczestniczyć w życiu Kościoła w duchu św. Jana Bosko i św. Marii Dominiki Mazzarello. Nie bez znaczenia jest zatem towarzyszenie duszpasterzy – a wśród nich obecność siostry, dzięki której młodzi mogą doświadczyć „ducha Mornese” – tego, co niesie z sobą tylko charyzmat Córek Maryi Wspomożycielki.
Miniony rok formacyjno-duszpasterski pokazał, ile miejsc – tych zwyczajnych, codziennych – potrzebuje dziś salezjańskiej obecności. Właśnie tę codzienność wraz z braćmi salezjanami oraz studentami tworzyła s. Natalia, angażując się w inicjatywy budujące wspólnotę – wspólną modlitwę, razem przeżywane rekolekcje, przygotowanie spotkań, gotowanie i porządki, a także uczestnictwo w wyjazdach, wycieczkach i zabawach oraz prowadząc konferencje czy towarzysząc indywidualnie tym, którzy o to prosili.
Pielgrzymi z „Dziewiątki” są już w drodze na Jasną Górę, wśród nich „Mostowiacy” – dla których ta wspólna droga nie zaczyna się dziś. Za kilka tygodni MOST znowu wróci do swojego rytmu – nowy rok akademicki, nowe spotkania, nowe akcje. To jednak, co wydarzyło się w minionym roku, zostaje jako coś więcej niż wspomnienie – jako kolejny odcinek drogi życia, już przebyty, już doświadczony, będący lekcją i darem.
Stare in mezzo a loro – być pośród nich. W tym jednym wyrażeniu ks. Bosko i Matka Mazzarello zamknęli istotę tego, czym miała być ich – i nasza – obecność wśród młodych. Nie ponad, nie z boku, ale razem, w środku tego, co się dzieje. Tak było na Valdocco i w Mornese. Tak jest i dziś – w każdym miejscu, gdzie decydujemy się być blisko.
s. Natalia Roman FMA