5 sierpnia dla każdej Córki Maryi Wspomożycielki to wyjątkowa data. Tego dnia wiele sióstr złożyło wtedy pierwszą profesję zakonną. To także czas wdzięczności za dar powołania i lata przeżyte w służbie Bogu i drugiemu człowiekowi. W tym roku szczególną okazję do świętowania miały siostry, które obchodziły swój jubileusz 35 lecia ślubów zakonnych. O tym, jak przeżywały swój jubileusz, wspomina s. Joanna Jasińska:

W dniu 25 lipca 2026 r. grupa 10 sióstr salezjanek z Inspektorii Maryi Wspomożycielki (s. Alina Andrejko i s. Grażyna Podpora ze Środy Śl., s. Joanna Jasińska z Wrocławia, s. Katarzyna Lasecka z Czaplinka, s. Małgorzata Pietruszczak z Wizytatorii EEG, s. Renata Polak z Lubina, s. Anna Świątek z  Rzymu, s. Ewa Wolska z Dzierżoniowa, s. Urszula Wojdak z Warszawy, s. Barbara Zawrzykraj z Grabowa n/Prosną) świętowała 35 lecie ślubów zakonnych. Dwa dni wcześniej siostry spotkały się na wspólnej integracji i modlitwie w domu sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża w Laskach. Wielka gościnność, otwartość i radość sióstr była niezwykła. Siostry Franciszkanki oprowadziły nas po miejscach życia i świętości bł. Elżbiety Róży Czackiej. Piękna postać i niezwykła praca na rzecz ociemniałych, pozostawionych często na marginesie społeczeństwa. Miałyśmy okazję zwiedzić także miejsca pamięci i martyrologii narodu polskiego w Puszczy Kampinoskiej, a szczególnie w Palmirach, gdzie życie straciło tysiące osób. Modliłyśmy się za wszystkie ofiary terroru hitlerowskiego.

W sobotę 25 lipca pojechałyśmy do Niepokalanowa. Przed Eucharystią dziękczynną spędziłyśmy czas na adoracji, ze wzruszeniem uwielbiając Boga, z Maryją Wspomożycielką, za wszystkie łaski jakie otrzymałyśmy w ciągu tylu lat salezjańskiego życia. O godz. 12:00 ks. Włodzimierz Gałązka odprawił Mszę św. w naszej intencji w kaplicy św. Maksymiliana Kolbe. W homilii podkreślał piękno życia zakonnego i apostolstwa salezjańskiego, dziękując każdej siostrze za dar pierwszego „tak” ofiarowanego Bogu i za wierność. Na koniec ofiarował każdej figurę połamanego Chrystusa, bez rąk i stóp z przesłaniem, że to my jesteśmy przedłużeniem Jego dłoni w dziele zbawienia i Jego stopami, które kierują się zawsze tam, gdzie młody człowiek potrzebuje naszej obecności, modlitwy i ofiary. Po południu pojechałyśmy jeszcze do Miedniewic, gdzie znajduje się Sanktuarium Matki Bożej Świętorodzinnej, zwanej Panią Mazowsza. Tam jeszcze raz dziękowałyśmy matce Bożej za łaskę powołania zakonnego i salezjańskiego, obejmując modlitwą także nasze Rodziny. Dziękujemy Bogu i ludziom za ten piękny czas spędzony ze świętymi i ze sobą nawzajem. 

tekst: s. Joanna Jasińska FMA